Zakochani przy choince

🎄Moi Kochani musicie wiedzieć, że obchodzenie świąt Bożego Narodzenia w Katalonii to jest impreza zakrojona na szeroką skalę. Nie żadne tam wigilie 24 grudnia, a potem jeszcze może jeden dwa dni świętowania. O nieeee. Otóż tutaj świętujemy od 24 grudnia do 6 stycznia. Ot takie dłuższe świętowanie.

🎄Nie licząc oczywiście przygotowań przedświąteczny, które można zacząć nawet już pierwszego grudnia. Owe przygotowania jednak w tym roku w naszym domu nie odbyły się, z takiej oto przyczyny, że pierwszą połowę grudnia zdominował wyjazd do Egiptu, o którym kiedy indziej.

🎄Teraz niech będzie o świętach. Harmonogram zajęć wygląda następująco: najpierw duża celebracja rodzinna dwudziestego piątego grudnia. W tym roku odbyła się ona w naszej pirenejskiej chatce.

🎄 Następnego dnia ukochany przez Katalończyków Sant Esteve, kiedy to każda szanująca się choć trochę gospodyni zaserwuje swoim gościom canelones.

🎄 Następnie człowiek jest zapraszany na spontaniczne imprezy, takie jak ta dzisiejsza, w której trakcie dojadaliśmy świąteczne ciasta i graliśmy w zgaduj zgadule. Było przemiło.

🎄 Bardzo lubię, że Hiszpanie potrafią bawić się praktycznie bez alkoholu. Śmieją się i są fajnie wyluzowani ot tak po prostu. Dzięki temu nie ma na sali żadnych ululanych tatusiów, czy mamusiek. Co ja akurat oceniam bardzo na plus.

🎄 Z dzisiejszej imprezy pochodzi nasze zdjęcie przy choince ze sławetną tronką, na której siedzę. A tronka to kolejna tradycja, z tego, co pamiętam obchodzona dwudziestego czwartego grudnia. Katalończycy przy celebracji tronki walą kijem w belkę, która ma im no właśnie… jakby to najzgrabniej ująć… no ma im wysrać świąteczne czekoladki. Ot takie przaśne katalońskie żarty.

🎄 No, ale cały czas z tradycjami świątecznymi nie dotarliśmy do końca, pomijając drobny fakt, że po drodze zostaje Sylwester, po Sylwestrze świąteczne celebracje trwają dalej. Przed nami bowiem ulubione święto Hiszpanów, czyli wieczór trzech króli. W nocy z dnia 6 stycznia na 7 stycznia ulicami Hiszpanii przejeżdżają parady trzech króli, każdy jedzie w swojej karocy i z tronu, na którym dostojnie zasiada, pozdrawia dzieci, a jego orszak rozsypuje maluchom słodycze. Największą popularnością cieszy się oczywiście Baltazar ze swoją egzotyczną świtą. Moją ulubioną kawalkadę przeżyłam w Palmie na Majorce i jeśli kiedyś bylibyście w tym czasie na wyspie, to gorąco zachęcam, byście się wybrali.

🎄 Celebracja trzech króli stanowi obowiązkowe zwieńczenie świąt w Hiszpanii. Właśnie tego dnia, a nie w Boże Narodzenie, obdarowuje się tutaj bliskich prezentami. Także my Kochani jesteśmy dopiero na półmetku tegorocznych celebracji. Życzcie nam wiele siły i wytrwałości, bo przed nami jeszcze sporo dobrej zabawy i jeszcze więcej wykwintnego jedzenia 😉

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Strona internetowa WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: