1. NIEOCZYWISTY PRZYPADEK MIŁOSNY

Zdarzył mi się dziś pewien nieoczywisty przypadek miłosny. Przykuł moją uwagę, bo nie miał nic wspólnego ze standardowymi sposobami jej okazywania.

A było to tak. Zadzwoniła przyjaciółka. Szybciutko dzwoniła.

– Szybciutko dzwonię – mówi – bo mam tylko pół godziny przerwy.

Westchnęłam ciężko, no bo o czym my przez trzydzieści minut porozmawiamy? Zazwyczaj tyle zajmuje nam rozkręcenie się. Do sedna przechodzimy najprędzej w trzecim kwadransie, a i to nie zawsze.

Pomna ograniczeń czasowych, jakbyśmy się mój Boże cofnęły co najmniej do czasów, kiedy rozmowy komórkowe miałyśmy limitowane, przyjaciółka niczym kozica górska zgrabnie przeskoczyła small talk i dalej walić z grubej rury.

–  MAM JUŻ DOŚĆ TEJ PRACY!

Wiadomka, myślę, komu by się chciało wklepywać nudne dane do komputera. Marzeniem niewielu kobiet jest przecież spłaszczanie sobie tyłka przez osiem godzin, pięć dni w tygodniu. Jeśli akurat nie jest się uchodźcą albo chińskim pracownikiem wyzyskiwanym przez korporacje, to większość z nas ma jednak dużo lepsze pomysły na spędzenie czasu, niźli codzienne zebrania w klubie przyjaciół fotokopiarki.

Już miałam standardowo powiedzieć, że ją rozumiem, że jej współczuję i z kanapy po sutym obiedzie zjedzonym o godzinie trzynastej w poniedziałek potrafię wczuć się w tę jej niedolę, gdy coś mnie powstrzymało. Ku własnemu zdziwieniu usłyszałam:

– Przecież nie musisz tam siedzieć, Ty wybierasz.

Przyjaciółka zaskoczona utratą kontroli nad tak dobrze zapowiadającą się rozmową, zdołała wyjąkać:

– no wiem, że nie muszę… ale…

To “ale” prawdopodobnie pozwoliło jej odzyskać utracony grunt pod nogami, bo zaraz po nim nastąpiła lista rzeczy, które planuje zakupić za ciężko zarobione pieniądze, w jaki sposób ma zamiar się zabezpieczyć, w jakiej rasy psa zaopatrzyć, ile paczek pokarmu będzie zjadał nowy milusiński przez rok itd. itp.

Ziewnęłam soczyście trochę z tego poobiedniego rozleniwienia, trochę też dlatego, że nasza rozmowa nieuchronnie zbaczała na temat, który wałkujemy od lat, a który mógłby nosić tytuł: „problemy-mojej-przyjaciółki-z-idiotycznymi-nie-wnoszącymi-niczego-pozytywnego-do-jej-życia-pracami.”

– Teraz rozumiesz, czemu nie mogę odejść – zakończyła tonem zwycięzcy w dyskusji.

Nie chciało mi się spierać o rację, bo po co walczyć o coś, co już człowiek ma. Wiem, że moja przyjaciółka się oszukuje. Co więcej ona sama też o tym wie. Wiemy o tym obie i od przeszło pięciu lat ona dzwoni i opowiada mi tę samą historię, a ja udaję, że w nią wierzę.

Dziś jednak postanowiłam zmienić scenariusz naszej małej sztuki i spokojnym tonem zauważyłam.

– Możesz zostawić pracę. Masz wybór. Wymyślasz powody, żeby nie wykonać kroku, który chcesz wykonać. Dziś powodem jest pies, jutro znajdziesz coś innego.

W słuchawce zapadła cisza. Byłam spokojna, jak snajper po dobrze oddanym strzale. Chwilę potem usłyszałam głos, w którym czuć było ulgę. Ulgę kogoś, kto zbyt długo chodził w za małych butach, aż w końcu je zrzucił, a jego stopy przybierają właściwą sobie formę.

– To teraz ci powiem. Dziś rano, kiedy szłam do pracy, pomyślałam, że jeszcze w tym tygodniu złożę wypowiedzenie.

Kurtyna

ania i ola

Jeszcze chwileczkę 🙂

Ten artykuł stanowi część serii Projekt Miłość, w ramach którego przyciągamy do naszego życia więcej Miłości.

Co możesz zrobić, żeby być na bieżąco?

  • Dołącz do mojego Fan Page na facebooku, gdzie publikuję dodatkowe zdjęcia i uaktualnienia, których nie znajdziesz na blogu. Znajdziesz tam też ciekawe dyskusje toczące się pod postami.
  • Zostawiając komentarz, zaznacz opcję: powiadom mnie przez email o nowych wpisach. W ten sposób za każdym razem, kiedy na blogu pojawi się nowy post, zostaniesz o tym poinformowana, jako pierwsza!
  • Jeśli spodobał Ci się mój artykuł, nie zapomnij podzielić się nim ze znajomymi. Oni też chcą czytać wartościowe artykuły w internecie!
  • Zapoznaj się z zasadami projektu w artykule Projekt Miłość – Czas Start!

Wyjesz o Miłość?

To dołącz!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Strona internetowa WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: