7. PROJEKT WDZIĘCZNOŚĆ – DZIĘKUJĘ ŻE NAUCZYŁAM SIĘ OPIEKOWAĆ SOBĄ

Pamiętasz to uczucie, kiedy pierwszy raz rodzice zostawili Cię w przedszkolu? Ja pamiętam jak dziś – niepewną minę mamy i jej nazbyt, jak na mój gust, szybkie zniknięcie. Cyk myk i już jej nie było. Nie przypominam sobie, żeby ktoś mnie na taki armagedon przygotowywał.

Nawet jeśli wcześniej odbyła się jakaś pogadanka dotycząca tematyki przedszkolnej, to za Chiny ludowe w wieku lat pięciu nie skojarzyłabym pogadanki o tym, jak to będzie fajnie, kiedy już pójdę do przedszkola i będziemy się wspólnie bawiły, z samotnym staniem przy koszu z klockami.

Pamiętam ten kosz bo natychmiast się go kurczowo chwyciłam, na wypadek gdyby wraz z mamą w wyniku armagedonu miała jeszcze zniknąć obita zieloną wykładziną podłoga.
Wiem, że mama była przekonana, że robi dobrze. No bo co innego mogła zrobić? Zadzwonić do szefa i powiedzieć – wie Pan, właśnie jestem z moją małą córeczką w przedszkolu, zostanę z nią przy klockach, aż przestanie się ich tak kurczowo trzymać. Jak sam Pan rozumie, w pracy dziś się nie pojawię.

Dyrektor pewnie wyśmiałby moją mamę albo uznał, że jest nieodpowiedzialna albo nadopiekuńcza. Nie chodzi tu o obwinianie mojej mamy, ani nawet pana dyrektora 😉
Jestem pewna, że każde z nich kierowało się najlepszym rozeznaniem na dany moment.
Tak czy inaczej cała sytuacja zaowocowała mocno przerażoną dziewczynką, która kurczowo trzymała się kosza z klockami.

Może masz podobne wspomnienie z dzieciństwa, a może jakieś zupełnie inne, które uruchamia się w stresujących momentach i sprawia, że czujesz się opuszczona. Może starasz się wtedy odwrócić uwagę od poczucia opuszczenia zakupami, relacją z partnerem, pracą lub czymś innym, co skutecznie odrywa myśli od męczącego tematu.

Tyle, że za każdym razem, kiedy odwracałam się od siebie, robiłam dokładnie ten sam błąd, który popełniła moja mama. Opuszczałam samą siebie. W ten sposób sytuacja, na którą byłam narażona tylko raz przed ponad trzydziestu laty, była odtwarzana w moim życiu stanowczo za często. Na szczęście postanowiłam z tym skończyć.

Dziś rano, kiedy poczułam w sobie małą zagubioną dziewczynkę, nie odwróciłam się od niej. Zamiast rzucić się do obowiązków, sprzątać mieszkanie lub zrobić jeszcze inną pożyteczną rzecz, uznałam, że najpożyteczniej będzie zadedykować ten dzień dziewczynce wewnątrz mnie.

Po przebudzeniu zabrałam ją na taras, gdzie zaserwowałam jej śniadanie i podsunęłam ulubioną książkę. Dziewczynka zareagowała lekkim uśmiechem, widziałam, że podobają jej się zieloności lasu i śpiew ptaków. Później przygotowałam jej rozgrzewającą zupę szpinakową z serem i czosnkiem, dzięki której znów poczuła się ciut lepiej.

Później zaprowadziłam ją do ogrodu, w którym zrobiłyśmy jesienny bukiet z liści. A na podwieczorek przygotowałam nam naleśniki z domowej roboty dżemem wiśniowym, potem otuliłam dziewczynkę miękkim kocem, podałam herbatę z miodem i cytryną, i puściłam muzykę relaksacyjną.

A wtedy moja wewnętrzna dziewczynka przeciągnęła się, przytuliła do mnie i powiedziała – kocham Cię mamo.

Całkiem nieźle, jak na dzień, który zaczął się nie najlepiej 😉

bukiet w domu.jpg

Jeszcze chwileczkę 🙂

Ten artykuł stanowi część serii Projekt Wdzięczność, w ramach którego rozprawiam się z mentalnością niedostatku.

Co możesz zrobić, żeby być na bieżąco?

  • Dołącz do mojego Fan Page na facebooku, gdzie publikuję dodatkowe zdjęcia i uaktualnienia, których nie znajdziesz na blogu. Znajdziesz tam też ciekawe dyskusje toczące się pod postami.
  • Zostawiając komentarz, zaznacz opcję: powiadom mnie przez email o nowych wpisach. W ten sposób za każdym razem, kiedy na blogu pojawi się nowy post, zostaniesz o tym poinformowana, jako pierwsza!
  • Jeśli spodobał Ci się mój artykuł nie zapomnij podzielić się nim ze znajomymi. Oni też chcą czytać wartościowe artykuły w internecie!
  • Jeśli ominął Cię artykuł otwierający serię Projekt Wdzięczność, możesz go przeczytać tutaj: Wdzięczność produkuje obfitość, niezadowolenie wpędza w biedę

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s