JAK TWORZYĆ EKSTREMALNIE SATYSFAKCJONUJĄCE ZWIĄZKI?

 

Wyobraź sobie świat, w którym na co dzień masz do czynienia z dobrymi ludźmi – takimi, co to nie tylko psa nie skrzywdzą, ale jeszcze puszczą mu muzykę relaksacyjną o poranku. Z ludźmi, którzy wspierają Cię dobrym słowem, bo chcą byś wzrastała i realizowała swój potencjał.

Wyobraź sobie świat, w którym z partnerem tworzycie udany związek, a do pracy idziesz z ochotą, bo czekają tam na Ciebie wspaniali ludzie. Otoczona taką ilością dobra pewnego dnia zauważasz, że niemiłe osoby pojawiają się w Twoim życiu jakby rzadziej, a kiedy już do niego wejdą, Ty nie reagujesz, tak jak dawniej.

Zamiast obrazić się lub wkurzyć, wzruszasz ramionami i mówisz – ale on/ona musi być nieszczęśliwy ze sobą. A potem jeszcze łapiesz się na tym, że niemiłe zachowanie przypomina Ci o Twoich wspierających przyjaciołach. Następnie przez chwilę odtwarzasz w pamięci chwile, które spędziliście razem i zalewa Cię fala wdzięczności. Czujesz wdzięczność nawet dla niemiłej osoby, bo to dzięki niej wysyłasz teraz ciepłe myśli w kierunku przyjaciół.

Powiesz, że taki świat nie istnieje… A co jeśli tak? Jeśli Ty sama mogłabyś zmienić swoje życie i zacząć budować ekstremalnie satysfakcjonujące związki już dziś?

Od nieudanych związków do ekstremalnie satysfakcjonujących relacji

Był czas w moim życiu, kiedy tworzenie udanych związków wydawało mi się równie skomplikowane, co fizyka kwantowa. Właśnie dlatego uciekałam od ludzi, wystrzegałam się prac zespołowych, stroniłam od tłumów. Będąc sama, nie musiałam użerać się z toksycznymi osobnikami, wysłuchiwać uszczypliwych uwag, czy znosić ludzi, którzy w teorii mieli mnie kochać, a w praktyce tylko ranili.

Mijały lata, a ja stałam się specjalistą od bycia samą. Ogarnęłam samotność, jak inni ogarniają trekking w Nepalu. Nauczyłam się być ze sobą w pogodę i niepogodę, zrozumiałam trochę lepiej, jak działam, czego się wystrzegać, a za czym należy iść.

Niczym doświadczony podróżnik, który z daleka rozpoznaje, który samochód zatrzyma się, by zabrać na stopa, a który przyspieszy, by ubrudzić fontanną błota z pobliskiej kałuży, ja wiedziałam, które myśli o poranku wieszczą dobry dzień, a które zapowiadają popołudniową burzę.

Przez dwa lata samotnego życia w górach nauczyłam się siebie na tyle dobrze, że nie straszne mi już ani samotne popołudnia, ani poranki we własnym towarzystwie.

A kiedy już polubiłam bycie samą, kiedy przestałam czekać na odpowiednich towarzyszy podróży – nagle właśnie tacy się pojawili. Ludzie, którzy chcą tworzyć mądre, głębokie relacje, którzy pokazali mi, jak wygląda prawdziwa przyjaźń – pełna bezwarunkowej miłości i radości.

Od tej pory zrobiłam się dużo mądrzejsza. Omijam szarlatanów i tych, którzy relacje traktują, jak scenę do wystawiania swoich dramatów. Nauczyłam się też, że aby utrzymać dobre relacje trzeba o nie trochę zadbać. Nic wielkiego. Wystarczy czasem podlać je dobrym słowem, innym razem wzmocnić krótkim telefonem lub smsem, którego jedynym zadaniem jest powiedzenie – pamiętam o Tobie, jesteś dla mnie ważny.

Tak ostatecznie po wszystkich tych zakrętach życiowych i zawijasach, po jednym rozwodzie i próbie osiedlenia się na stałe w klasztorze buddyjskim, w końcu nauczyłam się, jak tworzyć ekstremalnie satysfakcjonujących związki, a nawet stworzyłam własną metodę, jak dokonać przełomu w relacjach w trzech prostych krokach.

związki 2

Jak tworzyć ekstremalnie satysfakcjonujące związki?

1 Przestań się tak starać!

Jeśli nie idzie Ci w relacjach, to sprawdź, czy czasem za bardzo się nie starasz. Może boisz się, że jeśli Ty nie dasz z siebie za dwoje, relacja się rozpadnie?

Jeśli jesteś jedyną osobą, dzięki której Twoja relacja istnieje, to wiedz, że taki układ jest nie w porządku! Relacja wymaga udziału dwóch stron. Jeśli Ty stajesz na uszach, a druga strona nic nie robi, nie licz, że taki układ kiedykolwiek się zmieni.

Dla odmiany spróbuj mniej się starać. Odpuść i rozejrzyj się. Co się stało? Jak zmieniła się dynamika? Kto się do Ciebie odzywa? A kto już wcale?

Jeśli na myśl o tym, by mniej się starać, dopadają Cię myśli rodem z Bridget Jones, że zostaniesz sama i zjedzą Cię Twoje psy, to bardzo prawdopodobne, że Twoje relacje podszyte są lękiem przed samotnością. Taki lęk powoduje, że godzimy się na relacje marnej jakości. Właśnie dlatego musisz najpierw uporać się ze strachem. W tym celu zajrzyj do punktu drugiego.

2. Polub własne towarzystwo

Jeśli do tej pory nie wyobrażałaś sobie, że mogłabyś spędzić dzień we własnym towarzystwie, a masz więcej niż dwadzieścia pięć lat – najwyższy czas zająć się tematem.

Upewnij się, że wiesz, co sprawia Ci radość, a co dodaje energii. Naucz się siebie przynajmniej na czwórkę, a kiedy popołudnie we własnym towarzystwie nie będzie przyprawiało Cię o atak serca, odkryjesz zalety, jakie daje umiejętność przebywania we własnym towarzystwie. Będziesz mogła wybrać się na wakacje, kiedy Twój partner będzie pracował lub połazić po górach, kiedy wszyscy znajomi odmówią.

Na dłuższą metę lubienie własnego towarzystwa ma wiele zalet, również tę, że uchroni Cię przed słabej jakości relacjami, które popełniamy z lęku przed samotnością.

3. Zacznij doceniać innych

Gdy już uporasz się z lękiem przed opuszczeniem i polubisz własne towarzystwo, przyjdzie czas na ostatni punkt. Ten punkt odnosi się do relacji z innymi. Pewnie lubisz być doceniana? Obstawiam, że łatwiej Ci słuchać komplementów niż krytyki. Wiedz zatem, że zdecydowana większość populacji ma tak samo. To oznacza, że ludzi lubią być doceniani, dobrze się czują, gdy się ich chwali. Nie licz, że zyskasz sobie przyjaciół krytykując niedoskonałości innych. Zamiast skupiać się na wytykaniu wad najbliższych, postaraj się uwydatniać ich zalety. Możesz to zrobić mówiąc wprost, co miłego zrobili dla Ciebie lub zwracając uwagę na jakąś ich cechę charakteru, która szczególnie przypadła Ci do gustu.

Zdaniem dr. Davida Hawkinsa psychiatry i twórcy mapy świadomości jednym z głównych powodów ludzkiej złości jest brak wdzięczności za akty, w których okazujemy miłość. Miłość oznacza tutaj miłe gesty, które dajemy sobie w codziennym życiu, takie jak czułe myśli, gesty uprzejmości, słowa zachęty i wsparcia.

Okazuje się, że czujemy się najgłębiej zranieni właśnie wtedy, kiedy ktoś na te nasze gesty nie odpowiada. Brak docenienia naszych wysiłków jest tym, co najtrudniej nam przełknąć. Właśnie dlatego najprostszym sposobem, by uniknąć problemów ze strony ludzi, którzy nieustannie rozmyślają nad brakiem uznania z naszej strony, jest okazać im, że doceniamy ich wysiłki.

Prosty akt rozpoznania czyjeś pracy może sprawić, że cała złość zostanie rozwiana. Oznacza to z naszej strony rozpoznanie wszystkich kierowanych do nas miłych aktów. Celem takiego zachowania jest pozwolenie, by inni czuli się bezpiecznie w naszym towarzystwie. Wszyscy czują się usatysfakcjonowani, kiedy rozpoznawany jest ich wkład i wartość.

Hawkins twierdzi, że dzięki docenianiu innych jest możliwe w kilka dni przetransformować nasze relacje. Proponuje, by w tym celu zadać sobie następujące pytanie:

Za co zapomniałam być wdzięczna tym, z którymi mam kontakt na co dzień?

Inną metodą doceniania jest tworzenie codziennych list pozytywnych aspektów osób, z którymi tego dnia się zetknęliśmy. Taka praktyka pozwoli Ci zmienić sposób myślenia o innych z nastawionego na wady i niedociągnięcia, na skoncentrowany na zaletach i pozytywnych cechach.

relacje

 Jeszcze chwileczkę 🙂 🙂

Ten artykuł stanowi część serii artykułów o związkach,  w ramach którego podejmuję tematy efektywnej komunikacji, zdrowej miłości i radzenia sobie z rozstaniem.

Co możesz zrobić, żeby być na bieżąco?

  • Dołącz do mojego Fan Page na facebooku, gdzie publikuję dodatkowe zdjęcia i uaktualnienia, których nie znajdziesz na blogu
  • Zostawiając komentarz, zaznacz opcję: powiadom mnie przez email o nowych wpisach. W ten sposób za każdym razem, kiedy na blogu pojawi się nowy post, zostaniesz o tym poinformowana, jako pierwsza!
  • Jeśli ominął Cię mój poprzedni artykuł dotyczący związków możesz go przeczytać tutaj: 4 korzyści toksycznych związków

Jeśli podobał Ci się mój artykuł, nie zapomnij podzielić się nim ze znajomymi na facebooku. Oni też chcą czytać wartościowe teksty w internecie!


 

Reklamy

6 uwag do wpisu “JAK TWORZYĆ EKSTREMALNIE SATYSFAKCJONUJĄCE ZWIĄZKI?

  1. Ale świetny wpis, zupełnie jakbyś siedziała mi w głowie, bo ostatnio jestem w takim momencie, że moje relacje mocno się weryfikują i zmieniają. Też wydaje mi się, że znalezienie osób, z którymi mi po drodze jest trudne – a z drugiej strony nadal uczę się tego, by nie starać się obsesyjnie, nie bać się samotności i skupiać się na pozytywach. Mam nadzieję, że za jakiś czas ten obrazek z pierwszego akapitu stanie się moją rzeczywistością. 🙂 Tym bardziej, że pokazujesz, że można dokonać takiej zmiany a to dodaje otuchy.

    Polubienie

  2. Kiedy byłam młoda i bardzo głupia myślałam, że spędzenie weekendu w samotności, to towarzyska klęska. Teraz polubiłam randki sama ze sobą i chętnie czasem się na nie zapraszam. Moje relacje dzięki temu nie stały się płytsze a bardziej wartościowe – wszystko jak w Twoim artykule.

    Polubienie

  3. Bardzo dobrze powiedziane. W relacjach międzyludzkich chodzi o to, żeby każdy dawał coś od siebie, a nie tylko brał. Czytając punkt drugi, złapałam się na tym, że chyba za bardzo lubię swoje towarzystwo. A to dlatego, że non stop przyciągam do siebie tzw. wampiry energetyczne i po prostu lepiej się czuję będąc sama. Będę musiała nad tym popracować i odizolować się od tych osób, bo samotność jest fajna, ale chyba nie na dłuższą metę.
    Bardzo wartościowy wpis, chętnie będę czytać więcej 🙂

    Polubienie

    1. Warto popracować nad relacjami, na dłuższą metę trudno bez nich żyć (wiem, bo próbowałam😂). A co do toksycznych ludzi, niekiedy wystarczy przenieść uwagę na miłe, pomocne osoby, które już są w naszym życiu, żeby te trudne albo się zmieniły albo odeszły z naszego życia. Pytanie tylko, czy my jesteśmy gotowe na to, by odeszły? 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s