DOMOWE SPOSOBY NA ALERGIĘ (CZYLI JAK ZOSTAŁAM WIEDZĄCĄ BABĄ)

Sezon wiosenny kojarzy mi się z beztroską, cieplejszymi dniami i rozwalaniem się w trawie z ulubioną książką. Budzi się we mnie wtedy ochota do życia. Nic tylko całymi dniami mościłabym się wśród zieleni i boso biegała po łąkach.

Ów zachwyt towarzyszy mi niezmiennie od przeszło trzydziestu lat. Szczerze mówiąc, do niedawna nawet nie podejrzewałam, że ktoś czuje inaczej i może nigdy bym się o tym nie dowiedziała, gdyby nie fakt, że zamieszkałam z alergikiem.

Otóż, kiedy ja przeżywam sielankę, on umiera ze strachu. Kiedy znoszę do domu polne kwiecie, on chowa się w niewietrzonych pomieszczeniach.

Z nadejściem maja lico mojego partnera przemienia się nie do poznania, by po kilku dniach wyglądem przypominać chomiczą mordkę.

A bądźmy szczerzy, facet z twarzą chomika nie prezentuje się nazbyt męsko. Uroku nie dodaje mu również – pociąganie nosem, pokładanie się na sofie, zamykanie okien w samochodzie i domu – bo pyli i nieustanne litowanie się nad samym sobą.

W tym miejscu chciałabym podkreślić, że wiele mówi się o alergikach, nic natomiast o niewinnych towarzyszach ich Kalwarii. Wszak hałaśliwe nocne kichanie, gotowanie się w nieprzewietrzonym samochodzie, czy duszenie we własnym domu – odbija się niekorzystnie również na samopoczuciu pozostałych domowników.

Wiem coś o tym, bo od maja pośrednio doświadczam niemiłych konsekwencji alergii – zamykania okien i postrzegania traw jako potencjalnych wrogów. Z tego wszystkiego ręce mi drżą, pocę się i z lękiem pytam – czy tak mają wyglądać wszystkie wiosny mojego życia?

wiosna

Domowe sposoby na alergię

Nie ukrywam, że wizja odgrywania angielskiego pacjenta przez jeden sezon w roku wcale mi się nie uśmiechała. Nie mam ciągot opiekuńczych i generalnie lepiej sprawdzam się w roli kochanki niż piastunki. Tym razem jednak dla świętego spokoju postanowiłam wcielić się w rolę i poszukać naturalnego remedium na alergię.

Babka lekarska

Poszukiwania zaczęłam od lasu. W trakcie popołudniowych spacerów wzrokiem hipnotyzowałam trawy w nadziei, że coś mi się objawi. Z wszystkich ziół, rozpoznałam tylko jedno – babkę lekarską.

Zapakowałam kilka listków do kieszeni, a po powrocie do domu zanurkowałam w internet. A tam – alleluja! Okazało się, że babka lekarska łagodzi przebieg alergii siennej.

Spożywa się ją w formie herbatki, dwa razy dziennie po łyżeczce listków zalanych wrzątkiem. Trzeba tylko uważać, żeby nie przedawkować, bo babka ma właściwości toksyczne.

Przez kilka pierwszych tygodni alergii herbatka przynosiła mojemu partnerowi ulgę. Potem jednak nie wiem, czy się uodpornił, czy alergia objawiła się w pełni – dość że wróciliśmy do pociągania nosem, nieprzespanych nocy i twarzy chomika. Znów należało działać.

Pokrzywa

Z początku podchodziłam do pomysłu picia soku z pokrzywy z powątpiewaniem. Bałam się, że jak już sobie taki sok wycisnę to yyyy… chyba będzie piekło w język. Patrząc jednak na powalonego chorobą partnera, postanowiłam zaryzykować.

Wychodząc z domu z płócienną siatką i nożycami ogrodowymi, czułam się jak jakaś wiedząca baba. Wróciłam z naręczem, które bez zwłoki wcisnęłam do mojej wolnoobrotowej sokowyciskarki. Nie obyło się bez pytań, czy to sprawdzone i obaw, czy zdążymy dojechać do szpitala, w razie gdyby sok z pokrzyw wywołał reakcję alergiczną.

Póki co mój pierwszy pacjent żyje, a nawet ma się nad podziw dobrze. Obrzęki z oczu zniknęły, nos odetkany. Przesypia całe noce. Stan ogólny w normie.

Ja natomiast chodzę dumna jak paw. Od niechcenia notuję w pamięci najlepsze miejsca na zbieranie pokrzyw, otwieram okna w domu, a nawet pozwalam sobie znosić naręcza polnych kwiatów.

Fajnie jest być wiedzącą babą!

wiosna 1

Ten artykuł stanowi część serii artykułów o zdrowym życiu, w ramach którego podejmuję tematy naturalnego leczenia.

Co możesz zrobić, żeby być na bieżąco?

  • Dołącz do mojego Fan Page na facebooku, gdzie publikuję dodatkowe zdjęcia i uaktualnienia, których nie znajdziesz na blogu
  • Zostawiając komentarz, zaznacz opcję: powiadom mnie przez email o nowych wpisach. W ten sposób za każdym razem, kiedy na blogu pojawi się nowy post, zostaniesz o tym poinformowana.
  • Jeśli ominął Cię mój poprzedni artykuł dotyczący naturalnych metod leczenia możesz zapoznać się z nim tutaj: Do czego prowadzi leczenie metodami niekonwencjonalnymi.

Jeśli podobał Ci się mój artykuł, nie zapomnij podzielić się nim ze znajomymi. Oni też chcą czytać wartościowe teksty w internecie!

Ten wpis ma charakter informacyjny i bazuje na doświadczeniu autorki. Nie pretenduje do rangi porady medycznej, jeśli chcesz używać ziół podanych w tekście, pamiętaj, że robisz to na własną odpowiedzialność. Autorka tekstu nie ponosi odpowiedzialności za niepożądane skutki takich działań.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “DOMOWE SPOSOBY NA ALERGIĘ (CZYLI JAK ZOSTAŁAM WIEDZĄCĄ BABĄ)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s