JAK ŻYĆ W HARMONI Z SAMĄ SOBĄ? (W ARTYKULE CZTERY PROPOZYCJE MUZYCZNE DO WYKORZYSTANIA NA KAŻDY DZIEŃ)

Ach, cóż to była za podróż. Nie minęły nawet cztery dni, a ja zdążyłam wypoczywać w zagubionej wśród majorkańskich pól oazie, zażywać kąpieli w naturalnym basenie, zasnąć pod palmą, tańczyć z wiatrem, spędzić noc na wachcie pod rozgwieżdżonym niebem i przepłynąć jachtem dystans z Majorki do Barcelony.

Pływanie na żaglach jest jedną z tych aktywności, które wprawiają moje serce w rozkoszne drżenie, przyprawiają o zawrót głowy i płynące wprost z serca achy i ochy.

Kiedy Rafa mój sympatyczny znajomy z Pirenejów zaproponował, żebym wybrała się w podróż jachtem z Balearów do Barcelony, nie wahałam się ani chwili. W kilka godzin spakowałam torbę, zamówiłam bilet i tego samego dnia poleciałam na Majorkę.

Rafa jest postacią niezwykle malowniczą, z upodobaniem odkrywa nowe miejsca i łatwo zawiera znajomości. Ponadto z zapałem czyta Kapuścińskiego i ochoczo odwiedza opisane przez Króla Reportażu kraje.

Prócz miłości do Kapuścińskiego, łączy nas upodobanie do podróżowania i żeglowania. Rozumiemy się, jak starzy znajomi, chociaż spotkaliśmy zaledwie kilka razy w życiu.

W trakcie rejsu potwierdziły się moje podejrzenia, że również na morzu potrafimy stworzyć zgrany zespół. Nocna wachta upłynęła nam na wypatrywaniu świateł innych łodzi, dzieleniu się przemyśleniami i opowieściami z podróży.

Rafa opowiadał o swoim dwutygodniowym pobycie w Maroku, z którego wrócił prosto na jacht. O pustyni i o ramadanie, w którym postanowił wziąć udział.

Niejedzenie od wschodu do zachodu słońca nie stanowiło dla niego dużego problemu, gorzej rzecz się miała z zakazem picia. Pragnienie okazało się szczególnie dokuczliwe w dniu, w którym wybrał się na wysoką wydmę w okolicach Merzouga, by z jej szczytu wysłać dobre myśli w intencji mojego Taty.

Łódka płynęła, żagle furkotały, a mnie wydawało się, że słyszę śpiewy marynarzy. Zupełnie jakby na pokładzie razem z nami znajdowały się duchy krzepkich ludzi morza. Przez chwilę miałam nawet wrażenie, że kiedy my rozmawiamy, oni prowadzą za nas łódź.

Dziś już sama nie wiem, czy był to tylko furkot żagli, czy może duchy marynarzy naprawdę odwiedziły nas w tę gwieździstą noc.

aleksandra

Powiecie, że na płynącym po Morzu Śródziemnym jachcie bycie w harmonii z samą sobą jest czymś prostym. Wyzwanie stanowi utrzymanie takiego stanu po powrocie do domu.

Na szczęście w naszym domu na co dzień panują wibracje pełne miłości i harmonii. Ta przyjazna przestrzeń sprawia, że nawet z najpiękniejszej podróży chętnie wracam w Pireneje. W tworzeniu przyjaznego otoczenia dla mnie i dla moich najbliższych pomaga mi odpowiednia muzyka.

Poniżej znajdziecie kilka propozycji, które pozwolą Wam przez proste użycie dźwięków na wniesienie większej harmonii do Waszych domów. Gotowe na wielką zmianę? To czytajcie dalej!

1. Bach – Przyznam, że nie wszystkie utwory klasyczne przypadają mi do gustu. Lubię melodie, które sprawiają, że czuję się zrelaksowana i w dobrym nastroju, i akurat ta składanka spełnia te wymagania.

Bach pojawił się w moim życiu zaraz po śmierci Taty, kiedy czułam się wytrącona z równowagi i smutna. Dźwięki muzyki klasycznej nie tylko ukoiły mój ból, ale wprowadziły do domu radość, której się nie spodziewałam.

Od kilku tygodni zaczynam dzień właśnie od niej i już widzę efekty. Jestem pozytywniej nastawiona i mam więcej siły, by zmierzyć się z codziennymi wyzwaniami. Gorąco polecam jako oprawę muzyczną do śniadania, nie tylko w niedzielę 😉

2. Snatam Kaur – poleciła mi ja kilka lat temu przyjaciółka, która podróżowała furgonetką po Europie. Jest w tej muzyce siła i niezachwiana wiara w moc życia. Składanka liberations door powstała w trakcie doświadczenia pierwszej ciąży artystki. Czuć w niej zachwyt nad cudem życia. Piękny kobiecy głos daje ukojenie i rozbudza moc kreatywności. Idealna propozycja na wieczór przy blasku świec lub wesołym ogniu w kominku.

3. Muzyka relaksacyjna – przydaje się w każdej sytuacji, szczególnie gdy w domu zapanuje chaos. Działa jak prozak na zbyt rozhukanych gości lub nadpobudliwych nieletnich. Stabilizuje energię w domu.

Pamiętam, jak puściłam kiedyś muzykę relaksacyjną w trakcie obiadu jednemu z moich zestresowanych znajomych, jeszcze przed deserem zapytał, czy może się przespać na sofie. Na chwilę relaksu gorąco polecam Wam tę składankę.

4. Anielskie dźwięki – propozycja dla tych, którzy mają słabość do aniołów, zbierają ich figurki lub zachwycają się obrazkami z anielskimi podobiznami. Słuchanie tych melodii przenosi w inny wymiar, odstresowuje i daje poczucie lekkości.

 

Ten artykuł stanowi część szerszego cyklu dotyczącego świadomego życia, w ramach którego będziesz mogła poszerzać wiedzę na temat życia w zgodzie ze sobą, osiągania wewnętrznej harmonii i spokoju.

Co możesz zrobić, żeby być na bieżąco?

▪Dołącz do mojego Fan Page na facebooku, gdzie publikuję dodatkowe zdjęcia i uaktualnienia, których nie znajdziesz na blogu

▪Zapisz się do listy mailingowej, a za każdym razem, kiedy na blogu pojawi się nowy post, zostaniesz o tym poinformowana

Jeśli ominął Cię mój wcześniejszy artykuł dotyczący wewnętrznego spokoju, podaję link do poprzedniego odcinka: Jak odzyskać wewnętrzny spokój w 10 minut

Podoba Ci się jak piszę? Zostaw coś po sobie!

  1. Podziel się swoimi przemyśleniami. Twój komentarz pomaga tworzyć to miejsce!
  2. Podziel się postem ze znajomymi, oni też chcą czytać wartościowe teksty w internecie

 
 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s