CZY MASZ ODWAGĘ MARZYĆ? (I DLACZEGO BŁOGOSŁAWIĘ PORTUGALIĘ, CHOĆ NIGDY W NIEJ NIE BYŁAM)

Nie wiem, czy to przez marketing, czy przez biznes reklamowy, ale fabryki snów straciły w ostatnich latach na społecznym zaufaniu. Niektórzy ludzie wręcz panicznie boja się marzyć, zupełnie jakby fantazjowanie stanowiło jakąś śmiertelną chorobę, która na dłuższą metę zabija.

Disney pewnie się w grobie przewraca, patrząc na szeregi twardo stojących na ziemi, odpowiedzialnych i jajogłowych. Swoją drogą to ciekawe, że tym samym trzeźwym umysłom, które nie uwierzą, jeśli nie zobaczą, zupełnie nie przeszkadza, że samolot, samochód i internet, też kiedyś stanowiły jedynie wyobrażenia w czyjeś głowie.

Wszystko co piękne zaczyna się od marzeń, które poruszają najpierw serce, a potem umysł. Dlatego dziś chcę Was zaprosić do świata Disneya i Rowling, co ja mówię to przecież też świat Einsteina i Forda, bo wszyscy oni zdawali sobie sprawę z potęgi wyobraźni. Gotowe na wielką zmianę? To chodźcie czytać!

Marzę o Portugalii 

Jedna z zasad Huny głosi – błogosław to, czego pragniesz. Nie pozostaje mi zatem nic innego, niż zacząć błogosławić Portugalię. Już sama nazwa tego kraju wzbudza we mnie rozkoszny dreszcz. Nie wspominając o języku, który powinien zostać wpisany na listę najpiękniejszych języków świata.

Lizbona kojarzy mi się z letnim wieczorem w porcie, uśmiechami i cudownie lekkim życiem. Koniecznie muszę zwiedzić ją w ciepły wieczór, w długiej spódnicy i z rozpuszczonymi włosami.

A następnego dnia pojechać do pałacu Pena w Sintrze. Przejść się po nim, wyobrażając sobie, że jestem Arweną z Władcy Pierścieni i romantyczną księżniczką w jednym. Pozwolić sobie marzyć i nic a nic nie martwić się o przyszłość.

Sintra

źródło

Swoją drogą, aż dziw, że jeszcze mnie w Portugalii nie było. Wszak leży zaraz obok Hiszpanii, ale przez lata ją ignorowałam. Dopiero ostatnio zaczęła mnie bardziej ciekawić. Dokładnie od wakacji spędzonych w Galicji na północy Hiszpanii. Czytając nazwy miast i napisy w barach w języku galicyjskim, który przypomina portugalski, poczułam, że chcę się nauczyć portugalskiego.

A musicie wiedzieć, że nie planowałam nauki nowych języków. Po angielskim, niemieckim i hiszpańskim zamknęłam rozdział studiów i zgłębiania gramatyki. Powiedziałam sobie – cztery języki to zupełnie wystarczająco jak na jedno życie. A tu takie zaskoczenie. Umysł mówi wystarczy, a serce prosi, jeszcze tylko Portugalski!

Generalnie plan jest taki, żeby na początek zwiedzić Lizbonę, a później pojechać na wybrzeże, odnaleźć delfiny. Ponoć Portugalia jest jedynym miejscem w Europie, gdzie kąpiele z delfinami w warunkach naturalnych są jeszcze możliwe.

W ostatnich dniach przeczesuję internet, układam projekt wycieczki. Planuję w podróż do Portugalii wziąć rozmówki, oczami wyobraźni widzę, jak chwytam za lichą książeczkę i gnam w tłum. Z nosem w rozmówkach zamawiam kawę w restauracji i obiad w barze, zaprzyjaźniam się z autochtonami, rozmawiam o pogodzie i nic a nic nie przejmuję się, że ten mój portugalski brzmi trochę drewnianie.

Obowiązkowo na kilka dni zatrzymuję się w małej rybackiej wiosce, w której rano piję café com leite z widokiem na ocean. Może nie napiszę tam od razu drugiej powieści, ale chociaż posta dla Was.

Tak właśnie sobie to wymarzyłam, bo po powrocie z Andaluzji okazało się, że w Pirenejach cztery stopnie rano i lodowaty wiatr. Czekając na cieplejsze dni, ogrzewam się błogimi myślami i tymi zdjęciami, które sprawiają, że już teraz pognałabym hen na południowy zachód.

japereda

źródło

Jeszcze chwileczkę 🙂

Włożyłam dużo pracy i serca w przygotowanie dla Ciebie tego posta. Teraz Ty możesz dorzucić swoją cegiełkę.

W jaki sposób?

  • Zostaw komentarz – Twoja opinia pomaga tworzyć to miejsce
  • Polub mój fanpage na FB, dzięki temu będziesz miał bezpośredni dostęp do konkursów, zdjęć i tekstów, których nie publikuję na blogu
  • Zapisz się do listy mailingowej, a wtedy w Twojej skrzynce pojawi się informacja o nowym poście
  • Podziel się postem ze znajomymi, oni też chcą czytać wartościowe teksty w internecie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s