Sesja zdjęciowa nago

 

W trakcie ostatniej podróży do Andaluzji, zrobiliśmy sobie z partnerem sesję zdjęciową nago. Pomysł zrodził się spontanicznie. Bynajmniej nie jechaliśmy na południe, żeby rozbierać się w środku miasta. Jechaliśmy, żeby poznać Anię z zielonego smoka, o której pisałam Wam w poprzednim poście.

Gdy Ania zaproponowała nam kilka zdjęć w małym ogródku, przy swoim domu na kółkach, nie wahałam się ani chwili. Na sesję zdjęciową nago zdecydowałam się z kilku powodów:

  • Młodość ciała przemija. Trzydzieści sześć lat to może jeszcze nie ostatni dzwonek, ale zdecydowanie dobry czas na zrobienie sobie subtelnej kobiecej sesji
  • Nagie ciało wydaje mi się dużo piękniejsze niż zakryte. Ubrania są dla mnie czymś nienaturalnym. Przeszkadzają w całkowitym rozluźnieniu się. Lubię miejsca, w których swobodnie mogę chodzić nago
  • Uważam, że wchodzenie w nowe oryginalne sytuacje nadaje życiu smaku. Przełamuje rutynę, ratuje od nudy. Takie chwile głęboko zapadają w pamięć. A wspomnienia zabiera się na resztę życia.
  • Nie z każdym czuję się komfortowo, tutaj natomiast nadarzyła się możliwość współpracy z przyjacielską miłą osobą, która wzbudza zaufanie. Anię w roli fotografa cechuje profesjonalizm i troska.

Ostatecznie jednak sesja okazała się dużo intensywniejsza niż początkowo myślałam. Nie przewidziałam bowiem, że będę w jej trakcie musiała rozebrać się z czegoś więcej niż z ubrań.

Sesja

Rozbieranie jest czynnością banalnie prostą. Zdjęcie ubrań przed nowo poznaną dziewczyną może wydawać się już bardziej skomplikowane, ale nadal nie wykracza poza przeciętne możliwości. Najtrudniejsze okazało się to, co nastąpiło później.

– Rozluźnij twarz – powiedziała Ania. Dopiero wtedy uświadomiłam sobie, co się dzieje. Mięśnie policzków i brwi znajdowały się w napięciu, szczęki zaciśnięte, oczy wybałuszone. Przez chwilę starałam się nad tym chaosem zapanować, ale im bardziej mówiłam sobie rozluźnij się, tym bardziej zaciskałam szczęki.

Aż w pewnym momencie spojrzałam na zielone listki wokół. Poczułam, jak twarz zaczyna mi odtajać.

– Oddychaj – rzuciła Ania, a ja zaczęłam wpuszczać powietrze w płuca.

Przez kolejne kilka minut rozbierałam się ze zmartwień i trosk, lęków i zafrasowań. Aż poczułam zupełną błogość, tę samą, której doświadczam, kiedy medytuję. Właśnie wtedy Ania zrobiła to jedno zdjęcie, na którym po prostu spojrzałam w obiektyw. Bez min i trosk. Zwyczajnie. Naga i zrelaksowana.

zdjęcie.jpg

Jak się zrelaksować?

W trakcie sesji zrozumiałam, jak ważna jest umiejętność rozluźniania się w każdej sytuacji. Obojętnie, czy chodzi o poznawanie nowych ludzi, prowadzenie auta, czy sesję fotograficzną, nie ma takiej czynności, przy której stres i zdenerwowanie mogłyby Ci pomóc.

Niekiedy sami nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo zestresowani jesteśmy, chodzimy ubrani w zdenerwowanie, jak w stare ubrania. Robimy to już od tak dawna, że uważamy ten stan za naturalny. Biorąc pod uwagę, że stres wywołuje choroby, a napięcie twarzy przyczynia się do większej ilości zmarszczek, warto nauczyć się relaksować. Poniżej znajdziecie dwa ćwiczenia, które Wam w tym pomogą.

1. Medytacja na łonie natury

Nie będę ukrywała, że uważam kontakt z naturą za najlepszą formę relaksu. Mam wrażenie, że gdybym tylko wystarczająco długo potrafiła siedzieć bezczynnie nad potokiem, jak nic doznałabym oświecenia. Poniżej znajdziecie instrukcję, jak krok po kroku przeprowadzić sesję relaksacyjną na łonie natury.

1. Znajdź spokojne miejsce w ogrodzie lub w lesie, gdzie nikt nie będzie Cię niepokoił

2. Zamknij oczy i zacznij obserwować, co dzieje się w Twojej głowie, być może znajdziesz w niej problem, który bardzo Cię absorbuje i z którym jak do tej pory nie umiałaś sobie poradzić

3. Skup się na problemie przez kilkanaście sekund, aż poczujesz związane z nim emocje

4. Teraz otwórz oczy i zacznij przyglądać się drzewom, kwiatom, liściom i niebu. Przez minutę skanuj otoczenie. Zapomnij o problemie, teraz liczy się tylko przyroda

5. Znów zamknij oczy i przywołaj problem. Jakie emocje odczuwasz? Są bardziej intensywne, czy mniej?
Powtarzaj do momentu, kiedy po zamknięciu oczu będziesz potrafiła myśleć o problemie ze spokojem.

2. Joga twarzy

Jeśli macie ochotę na domowe spa, które pozwoli Wam się zrelaksować, a jednocześnie pozbyć zmarszczek, zajrzyjcie do tego video. Instruktorka wyjaśnia w nim krok po kroku, jak wykonać sesję jogi twarzy, nie ruszając się z domu.

Tym z Was, którym marzy się prywatna sesja zdjęciowa, radzę wybrać fotografa, z którym dobrze będziecie się czuły. Mi do gustu przypadła praca z kobietą. Byłam przy niej dużo swobodniejsza, niż gdyby sesję robił mężczyzna.

Jeśli macie ochotę podarować sobie lub komuś bliskiemu zupełnie wyjątkową sesję, możecie to zrobić, kontaktując się z Anią przez jej stronę na facebooku – Anna Maria Biniecka.

Jeśli natomiast zamiast pozować wolicie podglądać Anię w roli obieżyświata i wraz z nią zwiedzać Hiszpanię, koniecznie zajrzyjcie na jej profil!

golasy 1

Jeszcze chwileczkę 🙂

Włożyłam dużo pracy i serca w przygotowanie dla Ciebie tego posta. Teraz Ty możesz dorzucić swoją cegiełkę.

W jaki sposób?

  • Zostaw komentarz – Twoja opinia pomaga tworzyć to miejsce
  • Polub mój fanpage na FB, dzięki temu będziesz miał bezpośredni dostęp do konkursów, zdjęć i tekstów, których nie publikuję na blogu
  • Zapisz się do listy mailingowej, a wtedy w Twojej skrzynce pojawi się informacja o nowym poście
  • Podziel się postem ze znajomymi, oni też chcą czytać wartościowe teksty w internecie


 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s